Ludzie borykają się z nierównościami i dyskryminacją od wieków. Można powiedzieć, że małymi krokami idziemy do przodu, obalamy kolejne mity i podziały, ale to tylko teoria. Zawsze znajdą się słabi i bezbronni skazani na łaskę i niełaskę dzierżących władzę i pieniądz.

Czytamy Biblię, pisma, filozoficzne wywody, ale nie potrafimy odnaleźć prawdziwej krainy szczęśliwości, prostoty i szczęścia. Te, które gdzieś przetrwały wśród zgiełku współczesności, bezwzględnie depczemy w imię mamony. Gubimy wartości. Obyś żył w ciekawych czasach, złorzeczą Chińczycy. Chyba nadeszły. W wartkim nurcie historii było wielu, którzy walczyli w imię maluczkich, od Jezusa z Nazaretu po Mandelę. Wszyscy Ci, którzy niepomni samych siebie dali świadectwo miłości, niezłomności, hartu ducha. Najłatwiej byłoby wskazać przywódców duchowych, politycznych, społecznych, ale to od myślenia każdego z nas zależy kształt rzeczywistości. Codziennych przykładów, wzoru jakim są rodzice dla swoich dzieci, nauczyciele dla uczniów, księża dla wiernych. Wszyscy Ci, którzy żyją w imię zasad. Mężowie szanujący swoje żony, matki tulące dzieci, pielęgniarki pochylające się nad chorymi. Wystarczy wyciągnąć rękę do drugiego człowieka i zostać jego bohaterem. Banalne do bólu, a wcale nie takie proste. Współczesny świat to świat bezrefleksyjny, migawkowy, fragmentaryczny. Równość, wolność i braterstwo to były dawno temu, a i też szło jak po grudzie. Oczywiście, że lepiej być pięknym, młodym, bogatym i zdrowym, ale nie wszystkim jest dane. Są rzeczy, które zawdzięczamy własnej pracy, ale wiele zostało nam podarowanych przez los. Uczono mnie, że dobrze jest podziękować, bowiem pycha kroczy przed upadkiem. Bohaterami w walce z nierównościami są dla mnie wszyscy Ci, którzy każdego dnia potrafią wyciągnąć rękę do drugiego człowieka, dostrzec dobro i dać dobro. Najzupełniej bezinteresownie. Wszyscy, którzy walczą myślą, słowem i uczynkiem. Nie stawiajmy ludzi na piedestał, ani ich nie idealizujmy, bo ideały nie istnieją. Liczy się człowiek, aby nie był temu drugiemu wilkiem.

 

 

*Tekst powstał w oparciu o inspirację najnowszą książką Jacka Pałkiewicza „Dubaj. Prawdziwe oblicze”