Co prawda dzisiaj pada, ale przezorny zawsze ubezpieczony i przygotowany na każdą ewentualność. W związku z tym i na fali ostatniego posta o letnich sukienkach (TUTAJ) dzisiaj przyszedł czas na sandały na lato i mały, subiektywny przegląd zakupowy.

Uwielbiam letnie sandałki. Podobnie jak letnie sukienki i lato wogóle. Zgodnie z zasadą, że butów i torebek nigdy dosyć, wybrałam kilkanaście modeli, które wybitnie mi pasują mentalnie i estetycznie. Tak ogólnie, to sandałki na lato powinnam podzielić na kilka kategorii, z których każda jest oczywiście niezbędna. No, bo jeżeli jestem właścicielką letniej sukienki w stylu boho, to koniecznie muszę mieć do niej pasujące obuwie na płaskim obcasie, a najlepiej jeszcze jakieś koturny. Wieczór w mieście skłania mnie do wybrania czegoś na wysokiej szpilce, całkiem do rzeczy jest również posiadanie espadrili. Do tego jakieś mokasyny na chłodniejsze wieczory i aby autem nie wjechać do rowu, coś plastikowego na plażę, tenisówki. Siedem par … Nie ma lekko. Dzisiaj w każdym razie koncentrujemy się na klasycznych sandałkach, takich na spacer po molo, letniej łące, brzegu basenu, jakiejś miłej łódce w jeszcze milszym towarzystwie. Takich mega kobiecych, które ma się ochotę założyć i chodzić w nich do końca życia, zmieniając tylko kolor na paznokciach. W zasadzie klasyka jest tylko jedna, albo i nie ma zasad oprócz jednej – klasyczne sandały na lato muszą być ze skóry. Tylko tyle i aż tyle. Nie dajcie się zwieść opowieściom, że skoro tylko na lato i nie wiadomo czy potrwa ono dłużej niż dwa miesiące, to skaj czy inna szumnie zwana skóra ekologiczna będzie ok. Nie będzie ok. Będzie was parzyła w stopy i całą frajdę z sandałków diabli wezmą. Możesz sobie kieckę wyszperać w szmateksie czy innym vintage shopie, ale na stopach masz mieć luksus. Bo jesteś tego warta.

Wybór sandałków jest ogromny, zwyczajnie można ogłupieć. Mówię z góry, że nie warto. Jest kilka sprawdzonych adresów i zwyczajnie szkoda mojego czy Twojego czasu na szperanie w nieskończoność. Są sprawdzone firmy, które robią świetne sandałki w przyzwoitej cenie i parę starych marek w cenie mniej przyzwoitej, ale wartej grzechu. Zaczniemy od górnej półki, a więc ta dam ! Poznajcie sandałki K. Jacques i moje hity z ich kolekcji 2015.

kjacques

Od góry, od lewej:

K. Jacques Barigoule – piękne kolory i prostota fasonu, 244,59 USD

K. Jacques Coriolan – ach ten kolor, 244, 59 USD

K. Jacques Teddy – kolejna edycja francuskiej klasyki z Riwiery, 266,83 USD

K. Jacques Fontenay – na korku, 250,15 USD

 

Kolejną marką letniego obuwia prosto z Saint Tropez, czyli z miejsca gdzie najlepiej wiedzą jak powinny wyglądać idealne, letnie sandałki jest Rondini. Firma istnieje od 1927 roku i podobnie jak o sześć lat młodsza K. Jacques jest od zarania firmą rodzinną, która swoje wyroby wytwarza ręcznie.

Rondini

Od lewej:

Rondini Tropeziennes Box – klasyka w kolorze, 145,00 EUR

Rondini Salome Chevreau – prostota w srebrze, 140,00 EUR

 

Kolejne propozycje pochodzą ze sklepu Anthropologie i są idealne zarówno pod względem wykonania, materiałów, jak również bardzo ciekawego wzornictwa.

anthropologie sandals

Od góry, od lewej:

Kelsi Dagger – skóra naturalna plus rafia, 128,00 GBP

Coqueterra – obcas jest, prawdziwy korek jest, 105,95 GBP

Jasper & Jeera – inwazja koloru, 40,95 GBP (sale)

Lien.Do – skóra naturalna w połączeniu z rafią, praktycznie do wszystkiego, 100,95 GBP

 

 

Nie byłabym sobą gdybym nie zrobiła szybkiego przeglądu obuwia dostępnego bezpośrednio w Polsce. Oczywiście ceny są bardziej przystępne, a jakości wykonania też nie mam się co czepiać, chociaż jasną i przejrzystą jest rzeczą, że z ręczną produkcją K. Jacques czy Rondini trudno się równać. Manufaktura to manufaktura, ale nie wybrzydzamy, nie snobujemy się i w razie co chętnie kupimy sandały na lato takich marek jak EccoTommy Hilfiger czy Clarks.

W przypadku Ecco zamieściłam także propozycję z działu dziecięcego (!), jeżeli ktoś ma szczupła stopę to właśnie te modele będą leżały idealnie, a rozmiarówka jest dostępna do 40-ki.

ecco sandals

Od góry, od lewej:

Ecco Dagmar – znowu srebro, w sam raz na opalone stopy, 439,90 PLN

Ecco Touch 25 – chłodny błękit, 439,90 PLN

Ecco Bouillon – praktycznie coroczny model, tym razem w różu, 449,90 PLN

Ecco Tilda – dziecięcy dział, cena też z dziecięcego, 329,90 PLN

hilfiger sandals

Od lewej:

Tommy Hilfiger, Julia 30A – zakryta pięta, mocniej zabudowane, 449,99 PLN

Tommy Hilfiger, Julia 34A – biel, złoto, naturalna skóra, 449,99 PLN

 

clarks sanda

Od lewej:

Clarks Ornate Jewel – niewielki koturn, 249,00 PLN (sale)

Clarks Romantic Moon – lekko sportowy typ, 259,00 PLN (sale)

 

Musiałam wrzucić dwie pary na obcasie, chociaż dzisiejszy post jest z założenia o klasycznych sandałach na lato, na płaskiej podeszwie. Obcasy i koturny zostawiam na następny wpis, na który z góry zapraszam. Będzie więcej wysokich letnich butów, aby popatrzeć na świat z góry, co też nam się od czasu do czasu należy.