Wakacje to czas sprzyjający czytaniu. Dla własnego dobra, a może i ktoś jeszcze skorzysta, postanowiłam zaplanować listę 10 lektur na wakacje.

Bez obaw, nie jest to literatura gęsta i ciężka, taką przerabiamy tylko w miesiącach depresyjnych, najlepiej w lutym, kiedy nam samym jest już tak źle, że czytamy o tych, którym jest gorzej od nas. Dzięki temu czujemy się lepiej. Lato rządzi się innymi prawami. Oto moje 10 lektur, z którymi wiążę duże nadzieje na miłe i niezobowiązujące spędzenie czasu (sic !). To w nawiasie dotyczy pierwszych trzech pozycji.

1. Krew na śniegu. Jo Nesbo, do którego mam wyjątkową, patologiczną słabość (tutaj tą słabość wyrażam), napisał nową książkę, gdzie trup ściele się gęsto, spokojna Norwegia skąpana we krwi, ale jest mściciel, który wszystkich wybawi. W sam raz dla 30-latki blondynki na lato.

2. Złe psy Patryka Vegi o prawdziwych, złych facetach i brutalnym świecie polskiej przestępczości. Kolejna pozycja z gatunku lekkich i przyjemnych dla kobiet. Biorę, a jakże.

3. Królowie przeklęci pierwszy i kolejne tomy fenomenalnej sagi o tronie Francji, zdradach, morderstwach, przekupstwach i innych niecnych uczynkach, których nawet spowiedź nie zamaże. Mam nieodparte wrażenie, że George R.R. Martin zaczytywał się w dziele Maurice Druon’a na długo wcześniej nim napisał własną “Grę o tron”. Muszę jeszcze raz, bo czytałam dawno temu.

4. Design. Historia projektowania. W końcu jakieś światełko w tunelu, przechodzimy w krainę łagodności. Bazuję na mojej wierze w Arkady, które cokolwiek by nie wydały, zawsze trzymają poziom, a to kolejna pozycja, która tę tezę udowadnia. Od zarania do Philipa Starka.

5. Wzornictwo i emocje. Dlaczego kochamy niektóre przedmioty. Były pracownik firmy Apple wyjaśnia dlaczego wierzymy, że piękne przedmioty działają lepiej. Chcę poznać jego punkt widzenia, bo zasadniczo również podzielam tę wiarę.

6. Vogue. Za kulisami świata mody. Mam wielką ochotę posłuchać plotek zaczerpniętych u samego źródła, czyli w tym przypadku naczelnej (już ex) australijskiego Vogue Kristie Clements.

7. Wielcy projektanci. Jak dotąd najlepszą pozycją o wielkich krawcach byli “Królowie Mody” Rudolfa Kinzela (więcej TUTAJ), ale czekam na nową listę wzbogaconą o współczesne nazwiska. Na pewno opiszę wrażenia po lekturze.

8. My Stylish French Girlfriends. Wnętrza, francuski styl życia, 20 kobiet, ich codzienne życie, rodziny i domy. Jestem bardzo ciekawa tego wydania, bo tak jakoś czuję duchową więź ponad podziałami, z krajem szampana.*

9. Winter Living An inspirational guide to styling and decorating your home for winter. Lato latem, ale dobrze wiemy, że zima nadchodzi. W związku z tym trzeba się należycie przygotować, a w takim na przykład lipcu jest to o wiele przyjemniejsze.*

10. 1000 muzeów w Polsce. Teoretycznie mogłabym te informacje znaleźć w internecie, ale nic nie zastąpi książki w dłoni. Ta pozycja rozwiąże również moje dylematy weekendowe, na co niezmiernie liczę.

Mój wakacyjny misz masz książkowy zaczynam z przytupem od mocnych męskich tytułów, niestety z Daniele Steel nigdy nie było mi po drodze, a potem łagodnie zmierzam ku kulturze wysokiej w postaci obiektów muzealnych, zaliczając w międzyczasie wykłady z dizajnu, historii mody i francuskiego stylu życia. Nie mogę się doczekać.

* Obie wymienione pozycje to zapowiedzi brytyjskiego amazon.co.uk. Czekam na nie niecierpliwie i mam nadzieję, że jednak załapię się jeszcze w wakacje.